Kryminały, książki sensacyjne, horrory, nowości wydawnicze, recenzje, wywiady, autorzy, media. Oblicza strachu w książce i obrazach.
Blog > Komentarze do wpisu

Mój pierwszy raz z Agatą

Rozmowa z Moniką Witek, właścicielką księgarni Kryminalna.pl

 

Chyba kiedyś, we wczesnej młodości przeczytałam coś Agaty Christie, ale pierwszym kryminałem, który rozpoczął moje zainteresowanie gatunkiem, była „Kobieta ze śniegu”, fińskiej pisarki, Leeny Lehtolainen.

 

 

obraz

 

 

 

Rozmowa z Moniką Witek, właścicielką księgarni Kryminalna.pl, specjalizującej się w sprzedaży kryminałów.

 

 

 

Mój pierwszy kryminał: Chyba kiedyś, we wczesnej młodości przeczytałam coś Agaty Christie, ale pierwszym kryminałem, który rozpoczął moje zainteresowanie gatunkiem, była „Kobieta ze śniegu”, fińskiej pisarki, Leeny Lehtolainen.  Sięgnęłam po nią przez przypadek. Przez lata prawie  nie czytałam beletrystyki. Byłam bardzo aktywna zawodowo, jeśli znalazłam czas na czytanie to były to zwykle książki tzw. motywacyjne czy do nauki języków. Kiedy zapragnęłam na nowo poczytać trochę literatury pięknej, rozpoczęłam od półki w księgarni z tytułami pisarzy skandynawskich, których zawsze lubiłam. Tak sięgnęłam po nową wtedy serię, której pierwszy tytuł, jaki wpadł mi w ręce, był kryminałem. W dodatku napisanym przez kobietę, a z opisu wynikało, że głównymi bohaterkami też były kobiety. To mnie dodatkowo zainteresowało. Poza Agatą Christie nie znałam wtedy innych kobiet piszących kryminały.  „Kobieta ze śniegu” mnie nie zawiodła. Ciekawa intryga, wyrazista a jednocześnie realistyczna postać policjantki Marii Kallio. No i dużo refleksji na temat życia duchowego bohaterek, ich perypetie w radzeniu sobie w kontaktach z innymi, a szczególnie z mężczyznami, w życiu osobistym i zawodowym, klimat chłodnej Skandynawii. Czekałam z niecierpliwością na kolejną książkę tej autorki i kiedy wyszła Spirala ze śniegu, zaraz ją kupiłam. Próbowałam od czasu do czasu przeczytać coś z kryminałów amerykańskich, głośnych autorów, ale nigdy nie sprawiło mi to zbyt dużej przyjemności. Raczej utwierdzałam się w przekonaniu, że jeżeli sięgnę jeszcze po kryminał, to europejski. Przeczytałam książki niemieckiej autorki Charlotty Link. Spodobały mi się, prawie tak samo jak te ze Skandynawii.

 

 

 

obraz

 

 

 

Seria ze strachem: Twój sklepik z książkami, których trzeba się bać to sposób na życie czy pieniądze?

 

Monika Witek: Kiedy po przerwie w tzw. karierze zawodowej, wykorzystanej na sprawy rodzinne i podróże, zdecydowałam się na własny biznes, chciałam zacząć od czegoś co nie będzie wymagało zbytniego zabiegania i wielu kontaktów z ludźmi, czym zmęczyłam się już trochę, pracując  wiele lat na odpowiedzialnych stanowiskach, zakładając i prowadząc organizacje pozarządowe, dbając o rodzinę.  Stąd pomysł na taki trochę „domowy” biznes, jakim miała być księgarnia internetowa. Chciałam, aby nie była kolejną, jedną z wielu, ale żeby coś ja wyróżniało. Początkowo myślałam o księgarni skandynawskiej, jednak obawiałam się, że będzie ona zbyt niszowa. Kiedy miałam już przygotowany cały biznes plan, wpadłam na pomysł połączenia tego, co mi się podoba z zainteresowaniami potencjalnych klientów. Kryminał przeżywał renesans. Oczywiście pierwsza kategoria jaką się zajęłam były kryminały skandynawskie. Księgarnia działa od kilku miesięcy. Musiałam się wiele nauczyć o oprogramowaniach sklepów internetowych, o pozycjonowaniu, itp. Oczywiście, chciałam, aby była sposobem na biznes, ale o „podłożu” osobistym. Nie chciałam zajmować się czymś, co nie jest mi bliskie. Robiłam to wcześniej w życiu wiele razy. Książki zawsze były w moim życiu, a po uruchomieniu księgarni zaczęłam czytać więcej kryminałów. Na początku, trochę z obowiązku, żeby znać temat jakim się zajmuję.  Ale kiedy przeczytałam np. jedną książkę Karin Fossum, zwanej norweską królową kryminałów, zaraz chciałam przeczytać następną tej autorki.

 

 

 

obraz

 

 

 

- Kryminał to łatwy kawałek chleba?

 

Nie uważam, że kryminał to łatwy gatunek. Dobry kryminał nie tylko musi zawierać wciągającą intrygę, zagadkę, ale wszystkie opisy, charakterystyki postaci, tło obyczajowe czy historyczne muszą mieć swój udział w jej rozwiązaniu i to nie za wcześnie. Autor musi się dobrze napracować, żeby zmylić czytelnika i nawet przy najbardziej nieprawdopodobnych zbrodniach, przestępstwach zachować wiele realizmu w opisie postaci i ich motywach działania. Wszystko musi wyglądać wiarygodnie. Przynajmniej ja to cenię w dobrym kryminale. Często niezbędna jest wiedza kryminalistyczna czy inna specjalistyczna. Dlatego wielu autorów wykorzystuje doświadczenia z pracy w wyuczonych zawodach: lekarzy, policjantów, historyków, dziennikarzy. Dobry kryminał to po prostu dobra, solidna literatura.

 

 

 

obraz

 

 

 

- Ostatnio kobiety mają w kryminałach coraz więcej do powiedzenia.

 

Kobiety, autorki kryminałów, często piszą o strasznych zbrodniach ale też dużo miejsca poświęcają opisom uczuć postaci, zagłębiają się w motywacje ofiar, włączają różne wątki dotyczące relacji w rodzinie, w miejscu pracy. Nie chcę robić porównań z kryminałami pisanymi przez mężczyzn, bo nie czytałam ich wiele. Mówię o tym, co w kobiecej literaturze sensacyjnej mi się podoba.

 

- Sprzedajesz dużo kryminałów. Na której półce leży ten Twój ulubiony?

 

Ulubiony kryminał: Nie będę zbyt oryginalna. Chyba najbardziej czekałam na kolejne części trylogii Millenium Stiega Larssona. Oczywiście Szweda. Z ociąganiem sięgałam po pierwszy tom Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, bo sceptycznie podchodzę do bestsellerów, które podobają się prawie wszystkim.  Poza tym informacja o wątkach politycznych, przestępstwach gospodarczych, też mnie zwykle nie zachęca do czytania. Dałam się jednak namówić bratu na Larssona i odtąd jestem jego wielką fanką, jak wszyscy w moim domu. I jak wszyscy jego wielbiciele bardzo żałuję, ze już niczego nie napisze.

 

 

reklama

 

 

 

- Ty masz za to świeży pomysł na książkę.

 

Mam pomysł na kryminał związany z moim miastem, Kielcami. Marek Krajewski pisze świetne kryminały z Wrocławiem w tle, są kryminały z akcją w Gdańsku i innych miastach. Ja znam historię, o której swego czasu było głośno w Kielcach i mogłabym ją wykorzystać, łącząc tajemnicę z przeszłości z przygodami współczesnej bohaterki, początkującej dziennikarki.  Taki lżejszy kryminał z wątkiem uczuciowym. Podobno klasyka kryminału wyklucza łączenie takich wątków ale wielu autorów nie stosuje się do tej zasady. Niedawno czytałam kryminały z przymrużeniem oka, amerykańskiej autorki Jennie Bentley, niewydane jeszcze w Polsce. Dekoratorka wnętrz  rozwiązuje tajemnicę starego domu, odziedziczonego po ciotce. Przy renowacji pomaga jej przystojny pan „złota rączka”, który też włącza się w się w śledztwo. Takie historie mogą stanowić dobrą odskocznię od świetnych ale jednak mrocznych kryminałów pisanych przez Skandynawów.

 

 

 

Logo

 

 

Kryminalna” promuje literaturę popularną, szczególnie z gatunku kryminał, sensacja, thriller. Przygotowuje do wydania serię z klasycznymi powieściami detektywistycznymi, głównie brytyjskimi. "Kryminalna" to świetnie zaopatrzony sklep z książkami sensacyjnymi, horrorami i kryminałami. Właścicielką księgarni jest Monika Witek.

 

 

środa, 28 kwietnia 2010, seriazestrachem

Polecane wpisy

Kontakt:
seriazestrachem@gmail.com